Pinterest – być czy nie być?

W momencie, kiedy Facebook staje się coraz bardziej kosztownym kanałem komunikacji wzrasta zainteresowanie serwisem Pinterest, a wraz z nim legendy krążące o tym social mediowym Marsie. O Pintereście mówi się coraz więcej zwłaszcza w kontekście wsparcia lub alternatywy do działań na Facebooku czy Twitterze. Jak jest naprawdę?

Jeśli jeszcze nie wiesz, na czym polega korzystanie z serwisu proponujemy obejrzeć, krótką animację:

Natomiast jeśli nie chce Ci się czytać treści związanych ze statystykami dotyczącymi Pinterestu polecamy liczby w obrazkach:

Pinterest powstał w marcu 2010 roku, a swój spektakularny rozwój rozpoczął w Stanach Zjednoczonych. Jest to jeden z najszybciej rozwijających się serwisów społecznościowych, jedynie Google+ zdobył więcej użytkowników w ciągu pierwszych dwóch lat istnienia.

Ilość użytkowników szacuje się na 20 – 40 milionów. Szczegółów jak na razie sam serwis nie ujawnia. Obecnie w Stanach Zjednoczonych Pinterest jest 15 najbardziej popularną stroną internetową. Miesięcznie odwiedza ją około 56 316 772 użytkowników (Źródło: Quantcast). Natomiast w Polsce w rankingu jest to dopiero 114 strona internetowa. 0.7 % z wszystkich użytkowników pochodzi z Polski i generuje ok. 0.5 % ruchu (Źródło: Appappeal)

Ostatnie sprawdzone dane pochodzą z lutego 2012, wówczas unikalnych użytkowników z Polski było ok 150 tysięcy. Pół roku temu generowaliśmy 4,5 miliona odsłon i przebywaliśmy na portalu ok 9 min dziennie ( Źródło: Social24). Warto zwrócić uwagę na czas spędzany w tym serwisie, według badań comScore na Facebooku użytkownik spędza ok. 7 godzin miesięcznie. Natomiast na Pintereście przeciętny użytkownik spędza ok 14,2 minut podczas jednej wizyty.

Według Google Trends zainteresowanie Pinterestem w Polsce cały czas rośnie. Coraz więcej użytkowników aktywnie i regularnie korzysta z serwisu oraz zaczyna tam szukać swoich ulubionych marek i firm. Są to jednak nadal niewielkie liczby w porównaniu do Facebooka czy Twittera.

 

Na koniec przeglądu statystyk dodamy, że od lutego do lipca 2012 roku został zanotowany wzrost publikacji buttonu Pinterest na zewnętrznych stronach o 673%. W porównaniu do innych społecznościach gigantów jest to ogromny sukces, który pokazuje rosnącą popularność serwisu.

Czym Pinterest przyciąga nowych użytkowników?

Pinterest jest prosty w obsłudze i otwarty dla wszystkich (nie trzeba już posiadać zaproszenia). Jego atutem jest łatwość przeglądania i przepinania, estetyczny wygląd oraz możliwość szybkiego zebrania i posegregowania rzeczy, które nas interesują. W ten sposób każdy użytkownik może na tablicach zgromadzić rzeczy, które lubi, o których marzy i co najważniejsze, które chciałby mięć/kupić. Dzięki temu, że dana grafika jest podlinkowana, w prosty sposób użytkownik klikając na zdjęcie produktu przechodzi do sklepu internetowego, gdzie, jeśli zechce może dokonać jego zakupu. Dodatkowym atutem Pinterestu jest to, że w serwisie (jeszcze) nie ma nachalnych reklam. Jedyną widoczną formą promocji są pojawiające się ceny w lewym górnym rogu. Takie zdjęcia są umieszczane w jednej kategorii Gifts, gdzie świadomie możemy przeglądać wycenione produkty.

Gifts- Pinterest 2012-10-17

Czy na Pintereście jest moja grupa docelowa?

W zależności od źródła ok 80%/68% wszystkich użytkowników to kobiety, ale na przykład w UK aktywnie korzystających z tego serwisu mężczyzn jest prawie tyle samo, co kobiet. Żyjemy w czasach gdzie obraz przemawia do nas o wiele bardziej niż słowa. Biorąc to pod uwagę, Pinterest jest idealny dla użytkowników, jak i dla marketingu wizerunkowego. Serwis ten jest zrobiony estetycznie i przedstawia kolorowy, bezproblemowy świat, który pięknymi zdjęciami naturalnie stwarza potrzebę i chęć posiadania oglądanych rzeczy.

Pinterest Statistics, Trends, and Insights 2012-10-16 12-22-33

Statystki z początku października, które zostały udostępnione przez aplikację http://www.repinly.com/stats.aspx

Popularny użytkownik Pinterestu posiada 2708 zdjęć/grafik na swoim profilu, 34 tablice i śledzi ok. 324 osób, a jego główną aktywnością jest oglądanie i przepinanie, czyli patrząc z marketingowego punktu widzenia, wirusowe rozprzestrzenianie treści i zwiększanie zasięgu informacji o marce i firmie.

Statystki z początku października, które zostały udostępnione przez aplikację http://www.repinly.com/stats.aspx

W ostatnim czasie najbardziej popularne w serwisie były zdjęcia związane z wystrojem wnętrz, jedzeniem i przepisami, sztuką, modą i urodą, podróżami oraz humorystyczne (często przedstawiające zwierzęta). Kategorie te pokazują, czym użytkownicy są najbardziej zainteresowani. Idąc tym tropem możemy stwierdzić, że marki/firmy zajmujące się tymi segmentami oraz e-commerce bardzo dobrze nadają się do zaistnienia i promocji w tym serwisie. Ponadto jest to miejsce, gdzie freelancerzy z różnych dziedzin mogą przedstawić swoje portfolio, budować własny wizerunek oraz zdobywać nowe kontakty.

Co z prawami autorskimi?

Ważną rzeczą, z którą należy się zapoznać przed rozpoczęciem działań na Pintereście to jego Regulamin, który przedstawia, co może, a czego nie użytkownik korzystający z serwisu. Najważniejszym dla nas segmentem jest ta część mówiąca o prawie autorskim. Jeśli zamieszczamy nie swoje grafiki/zdjęcia na tablicach, przepinając je ze stron, czy dodając z dysku trzeba sprawdzić, czy ich autor zezwala na takie działania. Bez pozwolenia nie możemy rozpowszechniać cudzej własności. Natomiast w momencie, kiedy zamieszczamy swoje prace autorskie musimy mieć na uwadze, że dodając je do serwisu zezwalamy na wykorzystanie ich przez innych na warunkach licencji stanowiącej warunki korzystania z portalu Creative Commons Legal Code. Jeśli ktoś nie chce, by z jego strony było możliwe przepinanie zdjęć może zablokować tę opcję dodając meta tag HTML „nopin”. Dodatkowo, w momencie gdy chcemy zgłosić naruszenie regulaminu, możemy to zrobić przez e-mail, specjalny formularz lub co jest nowością klikając we „Flagę” bezpośrednio na danym koncie:

Rezultaty prowadzenia kampanii na Pinterest

Pinterest to kolejne dobre narzędzie social media, które można wykorzystać w marketingu rekomendacji i kreacji wizerunku. Ponadto pojawiając się ze swoją marką/firmą na Pinterest jesteśmy bliżej naszych potencjalnych klientów i tym samym pokazujemy, że jesteśmy otwarci na nowe kanały komunikacyjne.

http://tech.co/how-to-sell-out-your-users-pinterest-case-study-2012-03

Idąc dalej wiadomo, że kobiety to ośrodek decyzyjny, który w większości przypadków podejmuje decyzje zakupowe. Skoro spora część takich ośrodków jest użytkownikami Pinterestu to, czemu się tam nie pojawić i nie przedstawić im swojej oferty. Odkąd aplikacja Pinterest jest również dostępna na wszystkie urządzenia mobilne otworzyło się kolejne okno na sprzedaż mobilną oraz na wzrost ruchu na stronie www, e-sklepie czy blogu. Tym samym zwiększamy zasięg, grono potencjalnych klientów, a docelowo sprzedaż. Warto przyjrzeć się porównaniu serwisu Shopify, które przedstawia sprzedaż generowaną przez Facebook, Twitter, Pinterest i LinkedIn.

Jak na razie serwis nie pozwala nam zajrzeć w swoje statystki. Do tej pory powstało kilka zewnętrznych aplikacji, które pomagają na podstawowym poziomie zmierzyć nasze działania oraz popularność w serwisie. Większość z nich jest darmowa:

Przykłady kampanii

UNIQLO Pinterest

W ramach inspiracji do działania na Pintereście podajemy kilka pionierskich marek, które zapoczątkowały wykorzystywanie tablic do kampanii reklamowych i wizerunkowych. Ze względu na to, że jak na razie nie można tworzyć aplikacji w serwisie jest on wyzywaniem dla naszej kreatywności.

Zamiast zakończenia załączamy infografikę dla tych, którzy nadal mają wątpliwości czy powinni umieścić swoją markę w serwisie Pinterest:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Pinterest – być czy nie być?

  1. Syś pisze:

    Mnóstwo pracy ktoś włożył w ten tekst, super!:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>